0 postów. Napisano Kwiecień 8, 2010. "zazwyczaj osoby idace do celu po trupach maja lzejsze zycie" prawda, ale ciekawe, jak z ich ludzkim atrybutem o nazwie sumienie. wiadomo, ze nie każdy je
Mam 32 lata, od 4 lat staralismy sie o dziecko. Od 10 lat jestesmy malzenstwem, a znaczy sie bylismy. Zostawil mnie bo nie moge miec dzieci. Powiedzial: Nie chcialem zeby tak bylo, nie moge juz
– Nie wiem, czy Karol do pani wróci i zajmie się waszym dzieckiem – powiedziałam z wysiłkiem. – Ale mogę pani obiecać jedno: nie zamieszka u mnie. Nie wykorzysta nas, by uciec od pani i drugiego dziecka! Słowa dotrzymałam. Nie pozwoliłam wnieść jego rzeczy do mojego mieszkania.
Zobacz 7 odpowiedzi na pytanie: Podobno karma zawsze wraca, więc kiedy dosięgnie ludzi którzy mnie skrzywdzili?
czy jest mozliwe,ze facet ,ktory odszedl wraca??? moj ukochany zostawil mnie 2mies temu.dlugo nie moglismy sie odkleic od siebie.teraz powiedzial,ze to pierwszy raz od kad skoczyl14 lat,ze jest sam tak dlugo (ma 29l).padlo akurat na mnie :/. dla mnie rozstal sie z dziewczyna po7latach.w sumie chcial od niej odejsc i byc sam ale pojawilam sie ja
Dobrze wiem, wszystko wraca jak karma (Widzisz!) Widzisz, wiem co to prawda Wiem co to kłamstwa Wiem że to pierwsze daje wyrwać się z bagna Wiem, co to szansa bo czuję ja w żaglach Dobrze wiem, wszystko wraca jak karma Znów dam na trakach tą frazę bo karma wraca A własna mapa do marzeń to zapał, prawda – praca I raz na lata ta
wkFQB. zostawił mnie, za co? 17 lut 2013 - 12:46:58 Witam, nie wierze w kto ze ktoś mi moze jakos pomoc, chciałabym tylko jakis rad, wsparcia, nie wiem, cokolwiek, kopa w zad zeby sie pozbierac, nie wiem. Z moim facetem byłam razem 3 i poł roku. Zaczne od poczatku. Mieliśmy na poczatku naszego zwiazku problemy, nie moglam sobie z tym poradzic, bylam bardzo nerowowa, ogolnie w zyciu moim cos zaczela sie psuc, wszystko po kolei, wszystko po trochu..Troche piłam, zaczełam palic, mimo ze moj juz były nie znosił tego, mowil nie rob tego, ja mu mowilam ze to jest moje jedyne odreagowanie, ze on mi nie pomaga w rozwiazywaniu problemów, wiem głupie, myslałam ze papierosy mi pomoga,załosne, ale dopiero teraz to wiem. Wciągnełam sie, zaczełam palic juz cały czas, nie tylko w nerwach, po prostu nałogowo. Nie mowilam mu o tym bo wiedziałam ze tego nie zrozumie i nie zaakceptuje. I tak moje ukrywanie sie z paleniem trwało 3 i pol roku, dodam ze nigdy nie zapalilam jak mialam sie z nim spotkac, ogolnie bardzo sie pilnowałam. Az w piatek po pracy dostaje sms z wsciekłascia u niego, co robilam w dany dzien w tym i tym miejscu..Ktoś mu powiedział za paliłam papierosa z jakims gosciem. Przyznałam sie, powiedział mi zebym tylko sie przyznała, tak zrobilam, powiedziałam, ze ukrywałam to bo sie własnie bałam takiej jego reakcji, napisał: BYŁO MIŁO. Zatkało mnie, gdzie w walentynki byłm to nasz jeden z najpiekniejszych dni a juz na drugi dzien zostaje sama. Myslałam jest zły, przejdzie mu, pisałam mu sms ze sie zmienie ze rzuce to cholerstwo, ze nie zapale nigdy, ale zby dal mi szanse zebym pokazała ze chce, ze chce zrobic cos dla nas. Jest sobota, pisze, dzwonie do niego a on nic, dałam sobie spokoj, pojechałam do swojej rodzinki i zostawiłam tel w kurtce, po 22 dostałam wczoraj wiadomosc, ze to koniec, ze nas nie ma, zebym nie pisała i nie dzwonila, ze nie chce mnie widziec, ze on teraz bedzie pil i pil do upadłego, zebym sie nie interesowała jego zyciem, zatkało mnie, zobaczyłam tego sms przed 00, odpisałam, ze jak to? Ze za takie cos konczy nasz zwiazek? Najgorsze było w tym sms takie cos: Dziwiłem sie czemu mam prypcie na jezyku i ch..Zatkało mnie, co on mi sugerował? Wiem ze był pijany jak pisał tego sms. Po przeplakaniu wiele godzin, zasnełam. Rano wstałam i od nowa to samo, ryk, krzyk itp. Przestałam do niego pisac dopiero jakas godzine temu bo sie opamietałam. Dziewczyny ja naprawde chciałam sie zmienic, rzucic to cos, nie kłamac, ale on mnie nie chce znac, tylko nie potrafie zrozumiec tego ze ja mu wybaczałam duzo gorsze rzeczy i on dobrze o tym wie,ale on tego nie potrafi mi zapomniec. Ja teraz kompletnie nie widze sensu w niczym. W tygodniu moje urodziny. Mielismy je razem spedzic, zostałam sama, wiem ze ja to spaprałam ale on mi nie chce dac szansy, chyba nie czyta moich wiadomosci do niego, wiem ze o 7 wyszedł z domu i pije..Wiem ze on pije bo mu tez jest ciezko, ale niech da mi sie wykazac, pojechałabym do niego, ale on mowi ze nie chce mnie widziec, ze mnie nie odwiezie bo jest bedzie pijany caly czas, jego praca polega na sciemnianiu i robi cos raz na miesiac, moze dwa razy w miesiacu ma jakies obowiazki wiec wiem ze moze sobie pozwolic na to, bo on w domu siedzi. Dlaczego on ze mna nie porozmawia? Jestem w stanie zmienic wszystko! Mądy Polak po szkodzie..po prostu ja nie widze dalszego sensu w swoim zyciu, po co ja mam wstawac? dla kogo mam zyc? To miał byc moj maz, juz o tym rozmawialismy nawet, jak myslelismy ze jestem w ciazy oboje sie cieszylismy. Ja nie wiem jak ja wytrzymam do konca dzisiejszego dnia, a co dopiero jutro, pojutrze.. Nie wiem czy dac mu czas czy co. Dziewczyny wiem ze ja zawiniłam, moja mama mowila mi zawsze, powiedz mu praawde, ale bałam sie! Co ja moge zrobic zeby on mi wybaczył? Nie rozumiem jego teksty o jakis prypciach..Ja bym nie zostawila kogos kogo kocham za to..Powiedzcie co ja moge zrobic zeby go odzyskac? zostawił mnie, za co? 17 lut 2013 - 12:52:21 Daj sobie spokój, skoro zerwał przez takie coś. Poza tym nie mogłaś mu powiedzieć o paleniu? zostawił mnie, za co? 17 lut 2013 - 12:52:38 wiesz,jakby ktoś mnie perfidnie okłamywał przez 3 i pół roku to też bym się ostro wkurzyła i nie chciała go znać... może to tylko "papierosy", ale jak ktoś kłamie nawet w takiej sprawie to co dopiero w innych... Zostało Ci tylko poczekać, ochłonie, przemyśli to może i wybaczy, a jak będziesz ciągle do niego tak pisać to będzie miał już dosyć natręta. zostawił mnie, za co? 17 lut 2013 - 12:52:48 Jesteście tak dojrzali obydwoje do związku, że maskara! Najpierw spakujcie swoje zabawki do pudełka, dopiero później łączcie się w pary... zostawił mnie, za co? 17 lut 2013 - 12:55:30 Nie przebrnęłam przez to, niby papierosy głupi powód ale chodzi o kłamstwo. zostawił mnie, za co? 17 lut 2013 - 12:56:04 Cytatklasiula wiesz,jakby ktoś mnie perfidnie okłamywał przez 3 i pół roku to też bym się ostro wkurzyła i nie chciała go znać... może to tylko "papierosy", ale jak ktoś kłamie nawet w takiej sprawie to co dopiero w innych... Zostało Ci tylko poczekać, ochłonie, przemyśli to może i wybaczy, a jak będziesz ciągle do niego tak pisać to będzie miał już dosyć natręta. dziekuje za odpowiedz, ja wiem o tym. I powiem tak: On nie wie ze ja paliłam przez caly nasz zwiazek,on mysli ze ja teraz jakos nie dawno zaczełam i pale juz caly czas. Ja naprawde chce dac mu ochlanac, chce to zmienic, ale on narazie nie dopuszcza mnie do siebie.. zostawił mnie, za co? 17 lut 2013 - 13:03:23 Po 1 jak ktoś może komuś zabraniać palic czy czegokolwiek ja tego nie rozumiem jak mozna tak ograniczać drugiego człowieka , no bez przesady w życium bm sobie nie pozwoliła na to a po 2 Ty nie powonnaś kłamć , a po 3 ile Wy macie lat bo z tego co piszesz to wydaje mi sie że jesteście strasznie nie dojrzali . Co to wogóle za tekst że on teraz będzie tylko pił - żałosny tekst . zostawił mnie, za co? 17 lut 2013 - 13:05:51 Kłamstwo czy nie... Przecież ludzie wybaczają sobie nawet zdradę, a on zerwał z powodu fajek? Dla mnie to jakieś nienormalne. elakosa nie czuj się winna, to jemu coś się we łbie pomieszało, a z tego co piszesz wynika, że on też ma problem, ale z alkoholem, a to o wiele poważniejsza sprawa. Znajdź sobie milion zajęć żeby nie myśleć, ja tak zrobiłam gdy zerwał ze mną chłopak, którego przeraźliwie kochałam. zostawił mnie, za co? 17 lut 2013 - 13:06:42 CytatelakosaCytatklasiula wiesz,jakby ktoś mnie perfidnie okłamywał przez 3 i pół roku to też bym się ostro wkurzyła i nie chciała go znać... może to tylko "papierosy", ale jak ktoś kłamie nawet w takiej sprawie to co dopiero w innych... Zostało Ci tylko poczekać, ochłonie, przemyśli to może i wybaczy, a jak będziesz ciągle do niego tak pisać to będzie miał już dosyć natręta. dziekuje za odpowiedz, ja wiem o tym. I powiem tak: On nie wie ze ja paliłam przez caly nasz zwiazek,on mysli ze ja teraz jakos nie dawno zaczełam i pale juz caly czas. Ja naprawde chce dac mu ochlanac, chce to zmienic, ale on narazie nie dopuszcza mnie do siebie.. Mój okłamywał mnie tak przez rok. I nie byłam głupia myśląc, że dopiero zaczął. Kłamał, kłamał, aż zaczął kłamać, że nie ma innej, a miał. Ja nie zaufałabym jeśli ktoś okłamywałby mnie w błahych sprawach. zostawił mnie, za co? 17 lut 2013 - 13:07:05 rozumiem, ze jest Ci ciężko, powinnaś mimo wszystko o niego walczyć. rozumiem też jego, dla mnie kłamstwo w związku, nawet w błahej sprawie, jest czymś bardzo naruszającym jego wątłą strukturę. dla mnie w związku po prostu nie może być miejsca na kłamstwo. chociaż z drugiej strony przyznam, że dziwi mnie tak ostra jego reakcja, gdyby mu zależało, to na pewno by się tak nie zachowywał, nie zdradziłaś go, nie rzuciłaś, nie powinien przede wszystkim uciekać do nałogu, sam przecież Cię o niego obwinia. dziwna sytuacja, nie przekreśla się tak długiego związku z takiego powodu. ale nie powinnaś go tak okłamywać, nie wiem jak tak w ogóle można...! zostawił mnie, za co? 17 lut 2013 - 13:10:41 Cytatanett_a92 rozumiem, ze jest Ci ciężko, powinnaś mimo wszystko o niego walczyć. rozumiem też jego, dla mnie kłamstwo w związku, nawet w błahej sprawie, jest czymś bardzo naruszającym jego wątłą strukturę. dla mnie w związku po prostu nie może być miejsca na kłamstwo. chociaż z drugiej strony przyznam, że dziwi mnie tak ostra jego reakcja, gdyby mu zależało, to na pewno by się tak nie zachowywał, nie zdradziłaś go, nie rzuciłaś, nie powinien przede wszystkim uciekać do nałogu, sam przecież Cię o niego obwinia. dziwna sytuacja, nie przekreśla się tak długiego związku z takiego powodu. ale nie powinnaś go tak okłamywać, nie wiem jak tak w ogóle można...! wiem teraz o tym i naprwde tego załuje, tylko nie potrafie zrozumiec ze zostawił mnie z tego powodu..poniewaz sam nieraz blagał o wybaczenie w wielu gorszych kwestiach i to mnie tez boli. Zreszta sam kiedys mowil ze on sie domysla ze ja pale, wiec skoro juz ktos mu mily doniosł to czemu zrobil z tego taka afere skoro juz niby sie domyslał, mysle tez ze duze znaczenie ma to ze ktos mu powiedział ze ja sobie stałam, smiałam sie, palilam z jakis gosciem i mysle ze to kolejny jego powod złosci( bardzo zazdrosny) zostawił mnie, za co? 17 lut 2013 - 13:13:12 Czyli jak paliłaś to było ok, ale jak on się o tym dowiedział i zdenerwował przez to to już nagle się opamiętałaś że papierosy są błe i je rzucisz? No to.. WCZAS. Swoją drogą łatwo mu to przyszło po trzech latach. Myślałam, że jak się kogoś kocha, to stara się zrozumieć pewne rzeczy i razem wychodzić z problemów. Kłamstwo to kłamstwo, ale takie, które tyczy się Ciebie, Twoich problemów i Twojej bezmyślności, nie zrobiłaś niczego z premedytacją po to, żeby uderzyć bezpośrednio w niego. zostawił mnie, za co? 17 lut 2013 - 13:14:18 Cytatelakosa wiem teraz o tym i naprwde tego załuje, tylko nie potrafie zrozumiec ze zostawił mnie z tego powodu..poniewaz sam nieraz blagał o wybaczenie w wielu gorszych kwestiach i to mnie tez boli. Zreszta sam kiedys mowil ze on sie domysla ze ja pale, wiec skoro juz ktos mu mily doniosł to czemu zrobil z tego taka afere skoro juz niby sie domyslał, mysle tez ze duze znaczenie ma to ze ktos mu powiedział ze ja sobie stałam, smiałam sie, palilam z jakis gosciem i mysle ze to kolejny jego powod złosci( bardzo zazdrosny) ok, ty mu wybaczałaś.. ale to nie znaczy,że on musi. Okłamałaś go w "błahej" sprawie, ale skoro okłamywałaś go i to perfidnie, bo jak sama mówisz zwrócił Ci uwagę że się domyśla (trzeba się było przyznać, dał ci szanse), a ty brnęłaś w kłamstwo dalej. Może uważa,że skoro okłamałaś go w takiej pierdole to pewnie nie tylko w tej sprawie go okłamywałaś... Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
Karma wraca…Czy karma wraca do zdradzającego?Dlaczego karma może wrócić do zdradzającego?Karma wraca…Mówi się, że karma wraca. To oznacza, że każdy zły uczynek może wkrótce sprawić, że to co zrobiliśmy innym wróci do nas. Takie myślenie często sprawia, że jednak nie decydujemy się krzywdzić innych i zachowujemy się w stosunku do nich w porządku. Czy zdrada, jakiej się dopuściliśmy lub padliśmy jej ofiarą także może wrócić do zdradzającego? Ile prawdy jest w tym stwierdzeniu?Czy karma wraca do zdradzającego?Nie można jednoznacznie stwierdzić, czy karma wróci, a osoba dopuszczająca się zdrady, sama padnie wkrótce jej ofiarą. Istnieją jednak pewne czynniki, które mają wpływ na to co nas spotyka. Kiedy więc zdradzisz i zaczynasz się zadręczać, to masz ku temu powody. Dlaczego niebawem i Ciebie może spotkać niewierność ze strony partnera?Przyciągasz to myślami. Niestety, ale kiedy intensywnie o czymś myślisz, to często się dzieje. Nie wierzysz? Skoro zastanawiasz się, czy nowy partner Cię zdradza, to pewnie robisz mu sceny i rzucasz oskarżenia? Całkiem możliwe, że w takim wypadku druga osoba w końcu się zmęczy i zostawi Cię lub jak łatwo ulec pokusie. Skoro zdarzyło Ci się zdradzić, to wiesz już, że uleganie pokusie nie jest takie trudne. Możesz więc przypuszczać, że każde samotne wyjście drugiej połówki to idealna okazja do to kara za to, co się wydarzyło. Nieustanne zadręczanie się i snucie podejrzeń już samo w sobie będzie karą. Wyrzuty sumienia nie pozwolą Ci normalnie funkcjonować, więc można stwierdzić, że karma właśnie do Ciebie wraca. Możesz mieć trudności w nawiązaniu nowej relacji. Człowiek, który dopuścił się zdrady nie czuje się pewnie sam ze sobą, ani u boku drugiego człowieka. Nie musisz więc zostać ofiarą zdrady, ale istnieje spora szansa, że ciężko Ci będzie stworzyć zdrowy związek oparty na zaufaniu. Partner także może mieć wątpliwości co do Ciebie, kiedy dowie się, że zdarzyło Ci się zdradzić i nie mieć już szansy na powrót do związku, za którym tęsknisz. Czasami zdrada jest wynikiem chwilowego uniesienia i mimo, że niewiele dla Ciebie znaczy, to jednak oszukany partner może nigdy Ci nie wybaczyć. To będzie surowa kara za chwilę przyjemności, której zdarzyło Ci się karma może wrócić do zdradzającego?Wbrew pozorom dopuszczenie się zdrady jest także czymś, co wkrótce odczuje osoba niewierna. Z czasem zda sobie ona sprawę z tego, że krzywdząc drugiego człowieka, krzywdziła także siebie. Świadomość tego, co się stało może nie pozwolić niewiernemu partnerowi stworzyć nowy związek, czy zyskać zaufanie innego człowieka. Życie z poczuciem, że kogoś się zraniło może być bardzo trudne, zwłaszcza kiedy oszukiwało się osobę dobrą i szczerze zakochaną. Nie można jednak jednoznacznie stwierdzić, że karma wróci do zdradzającego i na pewno jego ktoś potraktuje tak samo. Każdy człowiek jest inny i inaczej reaguje na życiowe porażki. Pewne jest jednak to, że nie warto ryzykować i dopuszczać się czynów, jakie krzywdzą bliskie nam osoby, ponieważ nasze własne sumienie wkrótce może dać o sobie znać i zablokować na długi czas nasze szczęśliwe życie. Tagi: ⭐ zostawił mnie czy karma wraca, karma wraca przykłady, karma wróciła do byłego, karma wraca z podwójną siłą,
Muzeum Zamoyskich w Kozłówce kończy tegoroczny sezon turystyczny – i zachęca do pomagania bezdomnym zwierzętom. W najbliższą niedzielę po raz ostatni w tym roku będzie można zwiedzić pałac – i będzie można to zrobić za darmo, jeśli przyniesie się ze sobą podarunki dla bezdomnych psów. W ten sposób Muzeum chce pomóc schronisku w Nowodworze, które znajduje się 7 kilometrów od Kozłówki. Mieszka tam prawie 150 porzuconych zwierząt i im wszystkim przyda się karma, zabawki, legowiska czy środki pielęgnacyjne. W tę niedzielę kilka psów zjawi się zresztą w Kozłówce, będzie można z nimi pospacerować po parku, a pracownicy schroniska wyjaśnią, jak można zaadoptować zwierzaka. W Muzeum w Kozłówce to będzie już czwarta edycja akcji „Karma wraca” – akcji, dzięki której można połączyć przyjemne z pożytecznym. Tymczasem na ponowne zwiedzanie pałacu trzeba będzie poczekać już do wiosny 2020 roku – w ciągu zimy potrwają tam posezonowe porządki, a zabytki przejdą potrzebną konserwację. Gallery not found. Źródło zdjęć: materiały nadesłane przez organizatora
Czy wypowiedz: „Karma wraca” to związek frazeologiczny, czy nie?
Polecane posty Gość gość Jak w temacie czy naprawde zycie to lustro ? karma powraca? Pewna bardzo mi bliska osoba skrzywdzila mnie wbila noz w plecy. Chodzi o partnera ktory zdradzil zostawil w okrutny nie do pomyslenia sposob. Nie zaprzeczam ze chcialabym zeby go ktos tak samo potraktowal . Wiem wredne . hehe Ale w taki sposob i w takich okolicznosciach ze nawet nie da sie to wyobrazic. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Czy karma wraca, to nie wiem, nie zauważyłam... Ale na pewno możesz doświadczyć tego, że Twoje negatywne emocje odbiją się na Tobie samej, więc chyba nie warto już zajmować się przeszłością. Życie masz jedno, a czas ucieka, po co tracić go na rozmyślanie o byłym, skoro można o teraźniejszym i przyszłym? ;) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Twój były będzie żył długo i szczęśliwie z nową partnerką a ciebie następny facet którego pokochasz również zdradzi i zostawi. Jesteś poprostu takim typem kobiety który szybko się nudzi mężczyźnie, mimo początkowej fascynacji tobą potem odkrywa że naprawdę jesteś nijaka Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Dokładnie. Skupianie się na tym co było, życie przeszłością do niczego dobrego nie prowadzi. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Wróci do ciebie ze zdwojoną siłą ta nienawiść, którą zioniesz. Uspokój się i żyj swoim życiem. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Tylko nie jest faktem ze nienawidze tylko bo nawet ta nienawisc juz wygasla a to nie az tak daleka przeszlosc tylko terazniejszosc. Pare razy wbil przyslowiowy noz. Ale teraz to juz taka siekiere wbil ze niczym zadnulym uczuciem nie ziołam . Dluga historia by tu opisac zbyt dluga . Ale naprawde nie wiedzialam ze takie cos sie przydarzy . Gdybym tu cala sprawe opisalam .. chyba by sie nadala do napisania ksziazki. Oczywiscie ze zycze tylko mu tego co wyrzadzil taki zwrot . Partnerki ? to on ma wiele ale czy jak ktoras go pozna ? Dla mnie ta osoba nie istnieje . Patrze na przyszlosc. To jest oczywiste Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Ale fakt faktem zycze mu tego samego :D Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość Sanitas prawdziwa A dlaczego nie chcesz podać więcej szczegółów? Każdy chyba z ciekawością poczyta. Bo że kupi książkę o jakichś uczuciowych dyrdymałach, na to już nie ma gwarancji. :D Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Ja w to nie wierzę moim wrogom żyje się bardzo dobrze i jeszcze nikt nie dostał po d***e za krzywdzenie mnie Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Blagam cie ..... ty w to wierzysz???? Jak slysze o karmie albo ze wszystko w recach bogach to rece opadaja. To ze ci ktos poda pare przykladaiw to tylko i wylacznie zbieg okolicznosci To od ciebie zalezy jak ci sie w zyciu powiedzie Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Kiedy mi jest zle mysle o innych o tym ze jednak nie jestem w najgorszej sytuacji.....o tym ze na pewno nie jedna osoba chcialaby byc na moim miejscu i miec takie problemy..... Ludzie maja wieksze tragedie, matki czuwaja przy lozkach umierajacych dzieci, opiekuja sie niepelnosprawnymi dziecmi, gdzies na swiecie w tym momencie setki ludzie wlasnie moga byc mordowani.....to jest dopiero tragedia. Ty powinnas sie "podniesc" po tej ranie od "siekiery" i isc do przodu. Miej w d....e bylego i nie drecz sie tym jak mu bedzie w zyciu. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Przeczytaj moj temat powyżej, jeden mezczyzna ratuje innych, pracuje, ma rodzinę i nic, nie dostaje takiej kasy i slawy po śmierci jak smierdzact len obibok który splodzil z 5 dzieci albo więcej i rozbil swoja jedna rodzinę i dostaje blask, chwale i kase po śmierci. Karma jest... Wiesz czym... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Trzeba było uciekać jak ci raz i drugi wbił nóż w plecy. Sama na tą siekierę czekałaś, więc ją dostałaś. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Mój pies zwrócił karmę jak za duzo zezarl . Co to jest ta karma ,skoro się w nią nie wierzy ,tym samym co piekło, dla niewierzacego. Niby mówi sie ,ze nikt nie zbudowal szczęścia na cudzej krzywdzie ,ale to tylko teoria .Nie życzę moim wrogom niczego ,ani zlego ,ani dobrego ,są dla mnie obojetni w tej chwili ,choć blizny pozostały na zawsze i krzyczą Ch*j wam w d*pe oprawcy i niech wam g*wno wyjdzie oczami ,ustami i nosem! Ja robię swoje ! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Ja życzę bardzo źle ludziom którzy mnie krzywdzą, nie chodzi o jakieś d**erele tylko poważne sprawy, i to złorzeczenie się realizuje. Powoli, ale skutecznie. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Droga Autorko. Zlo, ktore wyrzadzamy innym wraca do nas.. Zatem i do Twojego bylego wroci. Ale jest jedna zasada. Odetnij sie od nienawisci i checi zemsty. Zyj swoim zyciem, zapomnij i badz dobra . Rozwijaj sie i rozkwitaj i wszystko bedzie dobrze. O nim zapomnij, gwarantuje, ze i on doswiadczy zlego. To nie jest prawda, ze karma nie istnieje, bo i owszem i wszystkim moim zloczyncom dokuczyla i to nie jest zaden zbieg okolicznosci, za duzo tego bylo. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Tak juz sie odcielam choc to swierze bo raptem pare dni . Ale naprawde moja nienawisc wygasla nienwiem czy czegokolwiek zycze . Masz racje zycie idzie do przodu i to prawda niektorzy maja gorzej umierajace dzieci glod bieda choroba inne inne drastyczne przypadki z ktorych niema swiatelka nadziejia ja to swiatlo mam . Tak wierze w karme i mam nadzieje ze ona istnieje. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Autorko, kolezanka wyrzadzila mi wielkie swinstwo. Dodam tylko, ze to dewotka zzyta z kosciolem. Na toco mi zrobila nic nie powiedzialam, zalatwilam i wyprostowalam sprawy. Z nia nie mialam kontaktu. Po roku przez przypadek ja spotkalam, ona jak gdyby nigdy nic opowiadala o swoim zyciu, ukochanym itp itd. Ja tez bylam spokojna, jakby nic sie nie stalo… Miesiac pozniej dowiedzialam sie, ze ukochany ja rzucil, bo mial inna. I to bylo faktycznie miesiac (!) przed slubem… I bylo duuuzo wiecej takich rzeczy. Ja sie z tego nie ciesze, ale moze tak jest, ze Ci ludzie musieli dostac swoja lekcje, zeby zmienic sie na lepsze.. No nie wiem.. Autorko, wyrzadz teraz duzo dobra juz od dzis. Mozesz np nakarmic bezdomnego kota, pocieszyc kogos itp.. Tylko zawsze z dobrymi intencjami, nie liczac na nagrode.. Powodzenia. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość do mnie wróciła karma, odrzuciłam wartosciowego mężczyznę, właściwie to on dał sobie ze mną spokój, wtedy gdy był we mnie szczerze zakochany, olewałam go i flirtowałam z innymi. Miał tego dość! Spotkał kobietę , która go pokochała, ja się zakochałam w innym, ale traktował mnie przedmiotowo, oglądał się na inne. W sumie rozstanie, które bardzo przeżyłam. Coś w tym jest, ze nic nie ginie w przyrodzie :( Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Nigdy się z ty nie spotkałam. Poza przypadkami, że ktoś złamał prawo i poniósł konsekwencje w postaci wyroku sądowego :-) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Wraca, jak pies lub kot zbyt łapczywie je. Wraca natychmiast, nie strawiona, zaraz po tym jak sierściuch połknie. Beknie i się zrzyga. Innych przypadków wracania karmy nie ma :-) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość sa, sa.. za krotko zyjesz, za malo widzisz.. ;) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość 21:49 Slodka nieświadomośc. Albo świadome wyparcie ;) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Nie wraca. Jest odwrotnie. Bóg to s*******n. Im więcej zła zrobisz tym więcej szczęścia i dobrobytu do ciebie przyjdzie. Znam mnóstwo osób, które są złe do szpiku kości i powodzi im się coraz lepiej, pasą się i tryskają szczęściem. Za to mnóstwo dobrych ludzi, których znam ma p********e życie po całości i ciągle los zsyła im kłody. Musicie sami reagować na zło i niszczyć złych ludzi, bo żaden los, ani Bóg ich nie ukarze, tylko jeszcze wynagrodzi za krzywdy które wam i innym wyrządzili. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Nic nie wraca. Bezczelnym i odważnym los sprzyja, a głupia pierdoła ma zawsze w życiu pod górkę. Nie jestem za tym, żeby ludziom robić jakieś świństwa, ale dobro ani zło nie wraca, ja to wiem :-) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Pyskowanie a 2 sekundy później nadepniecie na grabie i dostanie w czoło trzonkiem. Autentyk. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Zadnej karmy nie mam,tez ci co wyrzadzili mi krzywde maja sie dobrze sa szczesliwi pech ich omija wiec o czym tu mowa. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość ból, cierpienie i lęk. I tymi okrutnym środkami muszę się posługiwać bo was kocham i żal Mi was, gdy zdążacie do własnej zguby. Jedynie jeszcze to was nawraca i was przerazić i zadać wielki ból, abyście zechcieli otworzyć oczy i zawrócić z drogi zatracenia. Muszę to zrobić, by uratować tysiące Moich dzieci pożeranych przez szatana każdego dnia. Wy tego nie widzicie, bo wygodniej wam być ślepymi, ale Ja to wszystko widzę. Słyszę wołanie i widzę rozpacz i przerażenie ginących, krzyk bólu, który nigdy już nie ustanie. Tak, jak nigdy nie ustanie radość i szczęście tych, którzy pozostali ze zksiazki Świadectwo dziennik duchowy-Alicja Lenczewska Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony Zaloguj się Posiadasz własne konto? Użyj go! Zaloguj się Popularne
zostawil mnie czy karma wraca